|
|
←
Strona 43 →
Ten najprawdopodobniej b. współpracownikiem STASI to właściciel trzech firm - dwóch w Berlinie a trzeciej w Polsce - zajmujących się działalnością spedycyjną, za pośrednictwem których prowadzi interesy w Polsce oraz w krajach b. ZSRR. Większość pracowników jednej z jego berlińskich firm to b. oficerowie NAL, b. pracownicy STASI oraz
absolwenci radzieckich uczelni wojskowych i cywilnych (w tym uczestnicy kursów KGB i GRU).
Za pośrednictwem S.K. (b. pracownika SB, od 1992 policjanta Sekcji Kryminalnej KPP), właściciela agencji ochrony „CT” oraz M.M. (chor. rez. WP) A.B. nawiązał kontakt z kadrą jednostki wojskowej JW. Spotkania odbywały się pod legendą oficjalnych kontaktów, których celem było korzystanie przez niego z obiektów wojskowych: kasyna i strzelnicy. A.B. bardzo szybko nawiązał zażyłe stosunki z kadrą JW, a dążąc do jej uzależnienia od siebie, hojnie udzielał pożyczek za pokwitowaniem, fundował pobyty w będącej jego
własnością agencji towarzyskiej oraz często zapraszał do swojej willi na libacje alkoholowe z udziałem prostytutek. Spotkania były dokumentowane za pomocą aparatu fotograficznego i kamer wideo, a uzyskane w ten sposób materiały A.B. wywoził za granicę.
A.B. był też często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Na przykład na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. na terenie tzw. „willi generalskich” A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – „zwykłej libacji alkoholowej” paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego.
A.B. zorganizował także wyjazd na zawody strzeleckie na obiekcie NAL w
Niemczech, w którym bez zgody przełożonych uczestniczyła kadra JW - płk G., ppłk W. i mjr P., chor. S. z ŻW oraz podinspektor Policji T. Organizator nalegał, by przyjechali oni w swoich mundurach polowych, co następnie udokumentował na zdjęciach. Szef Sztabu JW w
jednym z uczestników imprezy rozpoznał wykładowcę grupy niemieckiej z Akademii Wojskowej w Moskwie w 1986 r. Wspomniany utrzymuje bliskie kontakty z H.J.C., przyjacielem A.B. i b. oficerem STASI a także z M.P., oficerem AR i pracownikiem służb specjalnych.
Osoba A.B. przewija się jako podejrzewana w sprawie kradzieży dużej ilości paliwa z JW. Jak wynika z akt, w kradzież miał być zamieszany inny jego znajomy - ppłk G.Ł., logistyk, z-ca d-cy JW. Był on także oskarżonym w sprawie kradzieży paliwa z innej jednostki.
Nawiązując kontakty A.B. skupiał uwagę na osobach perspektywicznych,
zajmujących kierownicze stanowiska w strukturach jednostek i instytucji wojskowych,
→ |