Strona 155  

źródło lub OZI - w istocie, jak twierdzą oficerowie, nie był traktowany jako źródło. Miał być, jak ujął to min. Szmajdziński i w pełni potwierdzający to M. Dukaczewski a także prowadzący oficerowie płk Surdyk, płk W. i płk Z., „osobą pośredniczącą”, „kontaktem ze źródłem”, „kontaktem”. Instrukcja operacyjna nie zna takich kategorii współpracy.299 Lekceważenie instrukcji operacyjnej oznacza łamanie prawa, narażanie życia ludzkiego i powodzenia całej operacji na skrajne niebezpieczeństwo. W konsekwencji zaś zagraża wprowadzeniem w błąd organów państwa, w tym Prezydenta.

Ocena wiarygodności Makowskiego i jego źródeł ma więc kluczowe znaczenie dla całej sprawy. Wywiad wojskowy powierzył mu bowiem zadanie zorganizowania osłony wywiadowczej obecności polskiej w „ZEN”, a w miarę upływu czasu to on w coraz większym stopniu decydował o przedsięwzięciach wywiadu i państwa polskiego w sprawach związanych z „ZEN”.

Tymczasem Makowskiego jako źródła nikt nigdy nie weryfikował. Nie sprawdzano jego wiarygodności, nie kontrolowano jego osoby, nie sprawdzono nawet jego miejsca pracy i otoczenia. Co więcej, nigdy nie podjęto weryfikacji jego źródeł w „ZEN”, a on sam nie zgodził się na ujawnienie ich personaliów wywiadowi.300 Oficerowie wywiadu nie mieli też możliwości spotkać się z nimi osobiście bez towarzystwa Makowskiego. Pytani o ten niezwykły tryb postępowania, sprzeczny z normami prawnymi obowiązującymi w działaniach operacyjnych, odpowiedzialni za to tłumaczyli się różnymi okolicznościami. Min. Szmajdziński wskazywał przede wszystkim na konieczność natychmiastowego działania w związku z bliskim terminem akcji w „ZEN”. Szef WSI podkreślał zasługi i skuteczność Makowskiego z okresu pracy dla SB. Oficerowie Surdyk, W. i Z. wskazywali na rozkazy, jakie otrzymali od przełożonych, w tym od ministrów obrony narodowej, którzy wskazali im Makowskiego jako źródło.301

Te tłumaczenia nie są wiarygodne. Wydaje się wręcz, że operacja „Z” była swoistym przykryciem do zupełnie innych działań, mających na celu odniesienie osobistych korzyści przez Makowskiego i związanych z nim ludzi. Wskazuje na to fakt systematycznego



-----------------------------------------

299) Sprawa „ZEN”. t. IV, m.in. k. 11-12, patrz też instrukcja operacyjna wywiadu wojskowego WSI z r. 1993 k. 36-44; 73,oraz instrukcja operacyjna wywiadu wojskowego WSI z roku 2005 ss. m.in. 36-39, .46-48, 59.

300) APW op. cit. Wysłuchanie M. Dukaczewskiego, K. Surdyka. Próbowano zresztą przy tej okazji wprowadzić w błąd Komisję Weryfikacyjną. Wywiad wojskowy bowiem podjął w 1998 r. rozpracowanie firmy Konsalnet i prowadzili je właśnie płk. Sobecki, który prowadził dokumentację sprawy „ZEN” i płk Żak, który jako szef wywiadu sprawą „ZEN” też się zajmował. Obaj zaprzeczyli tym faktom udokumentowanym w archiwum. Oznacza to w sposób oczywisty, że wywiad podejmując współpracę z Makowskim świetnie wiedział o jego związkach z Konsalnetem lecz nie przeprowadzono nakazanej prawem procedury by uniknąć jej dokumentowania. Zapewne dlatego też próbowano przedstawić Makowskiego jako „osobę współpracującą” co miało oznaczać, że nie podlega on tym rygorom jakie instrukcja operacyjna nakłada na pracę ze źródłem. W aktach sprawy są zresztą rachunki hotelowe wystawiane przez Konsalnet dla współpracowników Makowskiego, Sprawa „ZEN”., t.1 k. 44) )

301) APW op. cit. Wysłuchania K. Surdyka

Najpopularniejsze wyszukiwane frazy:

kwaśniewski . wałęsa . zen . impexmetal . operacja zen . michna . macierewicz . mochol . przasnysz . ramus . aneksy . aneks . abexim . siltec . dorda . likwidacja wsi . zemke