Strona 162 z 374

Ministra Obrony Narodowej obowiązek sprawowania nadzoru nad działalnością Wojskowych Służb Informacyjnych, w tym zwłaszcza nad ich działalnością operacyjno rozpoznawczą. Jednolity zapis został umieszczony dopiero w ustawie z dnia 9 lipca 2003 roku o Wojskowych Służbach Informacyjnych, na mocy której odpowiedzialność za działanie tych służb ponosił Minister Obrony Narodowej, który wyznaczał na stanowisko służbowe i zwalniał z niego szefa WSI. Zgodnie z art. 9 ust 1 tej ustawy Szef WSI do czasu ustawy z 9 czerwca 2006 podlegał bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej.

Ten stan prawny wskazuje, iż za nieprawidłowości i zaniechania wskazane w raporcie szczególną odpowiedzialność ponoszą:

•Prezydent RP Lech Wałęsa

•Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski

•Szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Tadeusz Wilecki (w okresie podległości WSI pod SG WP)

•Minister ON Piotr Kołodziejczyk

•Minister ON Janusz Onyszkiewicz

•Minister ON Zbigniew Okoński

•Minister ON Stanisław Dobrzański

•Minister ON Bronisław Komorowski

•Minister ON Jerzy Szmajdziński

oraz następujący Szefowie WSI:

•kadm. Czesław Wawrzyniak

•gen. Bolesław Izydorczyk

•gen. Konstanty Malejczyk

•gen. Kazimierz Głowacki

•gen. Marek Dukaczewski

Antoni Macierewicz, Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej

Strona 45 z 374 nazwisku Ałganow. Przykrywką tej nielegalnej działalności jest m.in. należący do A.B. Night Club M. Jak wynika z meldunków straży granicznej, lokal ten ochraniany jest przez b. żołnierzy SPECNAZU oraz KGB. Obok tego lokalu A.B. posiada willę (budynki sąsiadują ze sobą), w której często organizował imprezy z udziałem wojskowych i prostytutek. Obecnie budynek ten jest przygotowywany na bazę hotelowo-internatową dla kadry kierowniczej i wykładowców jednej z wyższych uczelni. W transakcji najmu ma pośredniczyć nieznanych personaliów znajomy A.B., b. pułkownik NAL, zamieszkały w Berlinie makler nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że ta sąsiadująca z agencją towarzyską inwestycja może ułatwić A.B. dotarcie do kadry tej uczelni i jej werbunek.

Z uzyskanych informacji wynika, że mówił on, iż utrzymuje kontakty z Ministrem Sprawiedliwości Grzegorzem Kurczukiem50. Twierdził, że odwiedzał Kancelarię Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a także powoływał się na swoje znajomości w MSZ w Warszawie. Mimo to nigdy nie zwrócono się do wymienionych instytucji w celu ustalenia, kiedy i z kim spotykał się na ich terenie A.B. Z akt nie wynika też, by Kontrwywiad WSI przestrzegał przedstawicieli władz RP przed niebezpieczeństwami wynikającymi ze znajomości z b. współpracownikiem STASI, obecnie podejrzewanym o działanie na rzecz wywiadu któregoś z państw b. ZSRR.

Działania podejmowane w tej sprawie charakteryzuje bezradność - od najniższego szczebla WSI aż po Ministra Obrony Narodowej. Przez 11 lat prowadzenia sprawy nie uzyskano żadnych korzyści operacyjnych. Wręcz przeciwnie, celowo - jak się wydaje - wszystkie działania prowadzono tak, by „nie przeszkadzać” podejrzanemu. A.B. działał całkowicie nieskrępowanie, z roku na rok poszerzając krąg uzależnionych od siebie osób.

Nigdy nie ustalono, dla kogo pracował, do kogo trafiały zbierane przez niego informacje, jak wiele osób udało mu się zwerbować. Przez pierwsze 6 lat procedury oficerowie KW WSI nie sprawdzili nawet, kto formalnie w imieniu A.B. prowadzi agencję towarzyską, w której krzyżowały się wszystkie jego interesy.

Dla oceny tej sprawy nie bez znaczenia jest fakt, że w okresie działalności A.B. na terenie JW przeprowadzano testy najnowocześniejszych wojskowych technologii. Wypada tu też powtórzyć, że w ostatnim okresie pobytu jednostek AR w Polsce (1992-1993) działając w rejonie stacjonowania Brygady Łączności AR oraz jednostki rozpoznania radioelektronicznego w tym rejonie, KGB intensywnie zbierało informacje o kadrze oficerskiej JW. O tych dwóch, fundamentalnych dla oceny sprawy informacjach nie ma wzmianki w aktach.

50 Teczka „Z” t. III k. 70.

Strona 80 z 374

W kontraście do spraw operacyjnych prowadzonych przeciw wojskowym postulującym konieczność przeprowadzanie dekomunizacji, do żołnierzy kontaktujących się z tygodnikiem Jerzego Urbana WSI ustosunkowały się pobłażliwie i tolerancyjnie, co świadczy o pozorowaniu działań w tej sprawie.

Działania WSI wobec polityków lewicy

Podobnie lekceważąco WSI traktowały sygnały o popełnianiu ewentualnych przestępstw przez postkomunistów. Wprawdzie zbierano takie informacje o politykach z tego środowiska, jednak w tych przypadkach służby wojskowe zachowywały się bardzo wstrzemięźliwie. Informacje te nie posłużyły WSI do wszczęcia spraw operacyjnych. Nie zachowały się też dokumenty świadczące o tym, że sygnały o potencjalnych przestępstwach przekazywano do przełożonych tych osób albo do prokuratury, cywilnych służb specjalnych lub ministrów odpowiedzialnych za daną sferę działalności. W odróżnieniu od spraw dotyczących polityków prawicowych zwykle odnotowywano jedynie zaistnienie jakiegoś zdarzenia. Oznaczać to może, że albo służby wojskowe były ukierunkowane na rozpracowywanie i zbieranie informacji tylko o jednej grupie politycznej, która stanowiła istotne zagrożenie dla dotychczasowego układu postkomunistycznego, albo że WSI stanowiły w istocie autonomiczny podmiot dążący do kontrolowania rzeczywistości społecznej, gospodarczej i politycznej bez względu na zabarwienie ideowe.

Na rzecz tej drugiej możliwości przemawia fakt, że WSI podejmowały także działania operacyjno-rozpoznawcze wobec polityków SLD. Według informacji zawartych w notatce ze spotkania z TW Wojciechem M., w nielegalnym obrocie bronią i materiałami rozszczepialnymi brali na początku udział także liczni politycy lewicy125).

WSI usiłowała zebrać materiały na Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego.

Komisja Weryfikacyjna natrafiła na dokumenty omawiające sprawę rzekomego przyjęcia czeku na milion dolarów dla Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej126). Działania WSI wobec Prezydenta Kwaśniewskiego wynikały z zaangażowania niektórych oficerów WSI w rywalizację firm zagranicznych na polskim rynku alkoholowym. Ppłk. M. Trylińskiego wspierał interesy francuskiej firmy EURO-AGRO (był bratem współwłaściciela tej firmy), która usiłowała przejąć zyski z produkcji i sprzedaży wyrobów Zakładów POLMOS w Żyrardowie127). Konkurentem firmy francuskiej była amerykańska firma Philips Millenium



-----------------------------------------

125) Notatka wymienia nazwiska polityków, ale ze względu na jednoźródłowość w niniejszym raporcie nie są one przedstawione. Teczka materiały operacyjne oddziału KW, k 131-132.

126) Informacja na ten temat ma charakter tzw. informacji ze słuchu i trudno jej przypisać istotne znaczenie dowodowe.

127) W dokumencie WSI odnotowano: „Podczas ostatniej rozmowy telefonicznej z bratem, mjr Tryliński dowiedział się, że przebywający aktualnie w Polsce Tadeusz Dorda ma prawdopodobnie zorganizować spotkanie swojego amerykańskiego

Strona 81 z 374

Beverage, należąca do G. Philipsa, której reprezentant był powiązany z UOP. W 1996 r. amerykańska firma przejęła dystrybucję wyrobów żyrardowskiego POLMOSU na światowym rynku alkoholowym i z tego tytułu mogła czerpać ogromne zyski. W naturalny sposób doszło do konfliktu między WSI a UOP na kanwie wspierania rywalizujących przejęcia żyrardowskiego POLMOSU firm: EURO-AGRO i Philips Millenium Beverage.

Konflikt interesów UOP i WSI został przez przedstawicieli polskich mediów nazwany „wojną alkoholową”128).

Sprawa Jerzego Szmajdzińskiego

Asymetria w podejściu do oceny zagrożeń wywiadowczych związanych z działalnością świata politycznego widoczna jest jeszcze na innym przykładzie.

Do WSI dotarły informacje o pobytach w Polsce Rosjanina Walerego Topałowa i o jego kontaktach z ministrem obrony narodowej Jerzym Szmajdzińskim129). W latach 80. Topałow był szefem Komsomołu PGW AR oraz (według źródeł WSI) pracownikiem służb specjalnych, prawdopodobnie GRU. Przebywał m.in. w Świdnicy, gdzie oficjalnie zajmował się sprawami młodzieżowymi. Po powrocie do ZSRR rzekomo kierował ochroną elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Po odejściu do rezerwy nawiązał kontakt z działaczem młodzieżowym NAL, Manfredem Marko, absolwentem akademii w ZSRR, później pracownikiem GZP NAL oraz wojskowych służb specjalnych. Obaj mieli utworzyć firmę, która pośredniczyłaby w handlu lekami.

Przy okazji WSI zgromadziły informacje na temat innych Rosjan, m.in. niejakiego A. Oskina. Panowała opinia, że Topałow i Oskinem byli pracownikami radzieckich służb specjalnych. Obaj Rosjanie często odwiedzali GZP LWP, gdzie otrzymywali do wglądu dokumenty dotyczące sytuacji i nastojów w WP. Korzystali z nich w oddzielnym pomieszczeniu, które zamykali na czas pracy. Ich opiekunem był płk Tadeusz Rzepecki, który mocodawcy – Philipsa z Aleksandrem Kwaśniewskim. Krzysztof Tryliński miał się dowiedzieć od swoich wspólników, z którymi prowadzi interesy w USA, że Philips spotkał się już raz z Prezydentem Kwaśniewskim podczas jego pobytu na igrzyskach olimpijskich w Atlancie. Prawdopodobnym tematem rozmowy były możliwości inwestycji Philipsa w Polsce, K. Tryliński twierdzi również, że podczas tego spotkania żona Prezydenta miała otrzymać czek na 1 milion USD na prowadzoną przez siebie działalność charytatywną. Mimo, iż w mediach nie było informacji na temat tego spotkania, mjr Tryliński pokazał mi (jako dowód, że do niego doszło) slajd, na którym NN mężczyzna wręcza ozdobne pudełko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Mjr Tryliński twierdzi, iż brat powiedział mu, że mężczyzna ten to jego amerykański partner – Philips. (W załączeniu wydruk komputerowy zeskanowanego slajdu). Mjr Tryliński stwierdził również, że powiedział mu, iż żałuje poinformowania go o całej sprawie. W grę mają wchodzić tak ogromne pieniądze, że nie wyklucza próby wywierania nacisku na A. Kwaśniewskiego ze strony Philipsa i Dordy, nie chce więc wciągać brata w brudne rozgrywki polityczne. K. Tryliński miał stwierdzić, że sprawę załatwi sam, wspólnie ze swoimi partnerami. Teczka żołnierza WSI - Mieczysław Tryliński. Pod zdjęciem oficer WSI zapisał: „Wydruk komputerowy ze slajdu przedstawiającego rzekomo Prezydenta Kwaśniewskiego z amerykańskim przemysłowcem PHILLIPSEM, podczas spotkania w trakcie igrzysk olimpijskich w Atlancie. PHILLIPS jest właścicielem firmy PHILLIPS BEVERAGE COMP. w USA, partnerem handlowym Krzysztofa TRYLIŃSKIEGO i Teda DORDY”.



------------------------------------

128) Teczka żołnierza WSI - Mieczysław Tryliński.

129) Teczka „K”, t. VII.

Strona 94 z 374

„Przeglądu Międzynarodowego” i jego kierownikiem w Warszawie, co sugeruje zamiar organizowania oddziałów terenowych „Przeglądu”. Wywiad zastrzegł sobie dostęp do wszelkich informacji oraz prawo wglądu w artykuły i ewentualnego wstrzymywania ich publikacji (przy zachowaniu prawa autora do honorarium). „Przegląd” miał zlecać opracowania znanym publicystom, politykom i specjalistom. Jednym z argumentów za zwerbowaniem Woźniaka był jego „łatwy dostęp do czołowych polityków tak w kraju, jak i zagranicą”159. Tajny współpracownik „CEZAR” został zaakceptowany przez kmdr. Dypl. Jerzego Żaka (11.04.1994) i płk. Konstantego Malejczyka. Miesięczne honoraria „CEZARA” wynosiły 1200 marek, a w dokumentacji zachowało się 18 pokwitowań na powyższą kwotę, podpisanych nazwiskiem współpracownika.

Przełom w pracy „CEZARA” nastąpił 12 kwietnia 1995 r., kiedy poinformował on oficera prowadzącego (ppłk. Jerzego Gajewskiego) o zamiarze prowadzenia telewizyjnej kampanii wyborczej Aleksandra Kwaśniewskiego, kandydata na Prezydenta RP (wcześniej pracował w kampanii SdRP do Sejmu i Senatu RP). Oficer uznał, że WSI oczekiwały „większego zaangażowania” Woźniaka nawet przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. W konsekwencji postanowiono obniżyć jego zarobki o połowę. Współpraca „CEZARA” z WSI trwała około 9 miesięcy. Oceniano ją jednak krytycznie. W konsekwencji takiej oceny „CEZARA” na wniosek oficera prowadzącego postanowiono zrezygnować z jego współpracy. Zachowana dokumentacja nie pozwala na skonfrontowanie tych ocen z dokumentami.

Współpracownikiem WSI był również Krzysztof Marcin Krzyszycha160). Studiował on w Moskiewskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych, skąd po dwóch latach przeniósł się do Mińska, gdzie ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa Radiowo-Telewizyjnego. Jego rozpracowywanie przez wywiad wojskowy rozpoczęto 25 lutego 1993 r., na podstawie bezpośredniej rozmowy.

W momencie wytypowania do współpracy z wywiadem Krzyszycha pracował jako dziennikarz w lubelskim dzienniku „Ekspress Fakty”. Został wytypowany do współpracy przez ppłk. Roberta Łuczkiewicza. 24 sierpnia 1993 r. podpisał deklarację współpracy z wywiadem, uzyskując status tajnego współpracownika o pseudonimie „TERON”. Zdaniem oficera wywiadu, „pracując jako dziennikarz Krzyszycha ma możliwość zbierania materiałów i informacji”. Może „stanowić (…) źródło, naprowadzeń na interesujące osoby” i „posiada



----------------------------------------

159) Patrz Zeszyt kandydata „Cezar”, „Wniosek o pozyskanie w charakterze informatora świadomego Pana Grzegorza Woźniaka, pseudonim „Cezar”, zatwierdzony przez płk. Konstantego Malejczyka, szefa Zarządu II”; k. 11

160) Teczka personalna „TERON”.

Strona 95 z 374

możliwości legendowanego wyjazdu za granice”. Ważnym argumentem była także znajomość innych krajów i języków.

Od 2 listopada 1993 do 30 kwietnia 1995 r. Krzyszycha pracował jako cywilny starszy specjalista w Jednostce Wojskowej 3362. Następnie od września 1994 r. do kwietnia 1995 r. był zatrudniony na umowę zlecenie w Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska”. Jego akta były prowadzone bardzo niedbale, niezbyt wyraźnie precyzując status współpracownika, ale niewątpliwie był tajnym współpracownikiem.

W trakcie kursu wywiadowczego Krzyszycha był namawiany do kontynuowania kariery dziennikarskiej (wśród namawiających na pewno był płk Marek Dukaczewski).

Skierowano go też do „Kuriera Polskiego”, „pod opiekę” dziennikarza Andrzeja Nierychło (obecnie wydawcę „Pulsu Biznesu”, jednak Krzyszycha nie wykazał poważniejszego zainteresowania tego rodzaju pracą. Od sierpnia do 31 października 1993 r. pracował w warszawskiej firmie „Public Relations Center”.

W maju 1997 r. Krzyszycha podjął pracę w Kancelarii Senatu RP - początkowo jako specjalista Działu Studiów i Analiz, a następnie w Biurze Informacji i Dokumentacji Senackiej. „TERON” nawiązał kontakt z Krakowskim Ośrodkiem Myśli Politycznej, o czym poinformował oficera prowadzącego.

W aktach Krzyszychy zachowały się niepełne zestawienia kosztów poniesionych na jego wynagrodzenie i rachunki opłacone podczas spotkań w lokalach. Od 8 marca do 24 lipca 1993 r. wypłacono mu ponad 1,8 mln zł, z czego 422.200 zł za rozpracowywanie różnych osób (licząc z kosztami poczęstunków). Inne jego tytuły do wynagrodzenia to sporządzanie różnego rodzaju opracowań i tłumaczeń obcojęzycznych tekstów oraz dostarczanie materiałów. Zachowały się dwa pokwitowania „TERONA” na łączną kwotę 650.000 starych zł, podpisane nazwiskiem współpracownika.

Z czasem „TERON” bywał oceniany krytycznie: emocjonalny. Ostatecznie 14 stycznia 2003 r. mjr Ryszard Sztorc polecił zaprzestać dalszej współpracy.

WSI swoje działania koncentrowały także na werbowaniu znanych publicystów, wywodzących się z opozycji solidarnościowej, którzy pośrednio lub bezpośrednio mieli wpływ na życie polityczne kraju, gdyż m.in. wykorzystywano ich jako konsultantów: Andrzeja Grajewskiego161 ps. „MUZYK” (dziennikarza, późniejszego członka Kolegium IPN



-------------------------------------------

161) Teczka - Andrzej Grajewski. W teczce zachowane są: własnoręcznie wypełniona „Ankieta Osobowa” dla kandydujących do służby oraz życiorys. W kwestionariuszu A. Grajewski napisał m.in.: „w 1990 r. luźno współpracowałem z Biurem Analiz UOP”. Z lektury teczki konsultanta ps. „MUZYK” wynika, że intensywne kontakty z WSI A. Grajewski utrzymywał w latach 1992-93. Wypłacono mu 15 mln starych złotych. Współpracę z konsultantem ps. „MUZYK” podjęto ponownie w 1995 r., choć miał on wówczas pewne opory związane ze zwycięstwem Aleksandra Kwaśniewskiego w wyborach prezydenckich. W aktach brak informacji o przyczynach zaniechania dalszej współpracy bądź o jej kontynuacji.

Strona 108 z 374

wznowiona, zwrócił się do WSI o pomoc we „wcześniejszym wypracowaniu stanowiska, które prezentowałby w przypadku wznowienia procesu karnego”197. O swojej sytuacji prawnej związanej z kontraktem z byłą Birmą na bieżąco informował WSI. W grudniu 2002 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieście umorzył postępowanie wobec ws. „MAKSYMILIANA”, który z chwilą uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia sprawy karnej zakończył współpracę z WSI. Analiza tego przypadku wskazuje na to, że współpracownik WSI był chętny do udzielania pomocy wojskowym służbom specjalnym jedynie póty, póki służby te były pomocne w postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko niemu.

Terroryści

Niejednokrotnie skutkiem zaangażowania dwu służb (cywilnych i wojskowych) w proceder obrotu specjalnego była konkurencja polsko-polska na rynkach zagranicznych i sięganie po wsparcie ze strony rosyjskiej198. Natomiast operacje handlu bronią prowadziły do wchodzenia w związki z grupami terrorystycznymi.199 Przykładem powiązań z terrorystami jest udział w egipskiej transakcji Adnana Kashogiego. Kashogi (vel Monzer Al-Kasser) to znany z przestępczej działalności międzynarodowej i karany za handel bronią wspólnik Edmunda Ochnio ps. „TYTUS” i Jerzego Dembowskiego ps. „WIRAKOCZA”. Rolę Al Kassera w transakcji konspirowano i znało ją bardzo ograniczone grono osób z Cenrexu i Zarządu KW WSI. Przyjęta przez WSI linia postępowania wobec Al-Kassera zakładała, że spotkania będą odbywać się za granicą w uzgodnionych wcześniej miejscach, a negocjacje będą prowadzone przez uprawnione podmioty osłaniane przez służbę kontrwywiadu WSI.

Szczególna ostrożność i konspiracja kontaktów z Al-Kasserem wynikała - według WSI - z



--------------------------------------------

197)Teczka personalna osobowego źródła pracy ws. „M”, k. 133

198) W ramach programu modernizacji systemu przeciwlotniczego NEWA w 1997 r. „Cenzin” blokował w Egipcie negocjacje prowadzone przez „Cenrex” i dążył do przejęcia tego kontraktu. Zarówno Cenrex jak i Cenzin wciągnęły w grę konkurujące firmy i służby rosyjskie, byle by uzyskać kontrakt wart setki milionów dolarów. Teczka pracy współpracownik „Z” tom V

199) Teczka pracy współpracownika „Z” tom IV k. 97-105. W 1995 r. Mohammed Al-Khafagi, wraz z Jackiem Merklem i Januszem Baranem założył firmę „Caravana” Polsko-Arabska spółka z o.o. Według informacji zgromadzonych przez WSI firma ta miała być założona za aprobatą generałów: H. Jasika i G. Czempińskiego. Z informacji Zarządu KW UOP dla WSI wynikało, że M. Al-Khafagi ma powiązania z irackimi służbami specjalnymi. Natomiast według ustaleń poczynionych przez ppłk. Słonia - Jacek Merkel „posiadał naturalne dotarcie” do polityków Unii Wolności i niektórych urzędników kancelarii Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. Kontakty te współwłaściciel firmy „Caravana” Mohammed Al-Khafagi starał się wykorzystywać do zapewnienia sobie bezpieczeństwa osobistego. Według WSI Jacek Merkel (w dokumentach operacyjnych nazwano go „Bankierem”) działał z inspiracji UOP: „UOP realizuje wobec Bankiera przedsięwzięcia, które są kontrowersyjne. Budzą wątpliwości również z powodu celu, który ma być osiągnięty. Bankier zbudował sobie pozycję w sferze interesów i pełni rolę „spinacza” grup interesów o różnych rodowodach. Prowadząc działalność gospodarczą Bankier nawiązał kontakty polityczne przydatne dla aktualnych decydentów (w tym zagraniczne). (...) Osoba Bankiera może być „kluczem” do zrozumienia określonych zjawisk gospodarczych, które występują na naszym rynku telekomunikacyjnym i zbrojeniowym. Jest osobą „operacyjnie” interesującą.”

Na uwagę zasługują informacje ws. „GUSTAWA”, z których wynika, że Al-Khafagi tak przed atakiem Bin Ladena na USA (bo 15 sierpnia 2001 r.) jak po nim (ok. 14 września 2001 r.) wyjeżdżał na spotkania do Libanu, gdzie zlokalizowane są duże obozy palestyńskie (ok. 400 tys. osób), stanowiące oparcie dla organizacji Hezbollach i Dżihad. Mimo to WSI nie zapobiegły działaniom Al Khafagiego na terenie RP, nie ostrzegły polityków i przedsiębiorców, przeciwnie - ułatwiały działanie podejrzewanemu o prowadzenie handlu bronią i o kontakty terrorystyczne.

Najpopularniejsze wyszukiwane frazy:

kwaśniewski . wałęsa . zen . impexmetal . operacja zen . michna . macierewicz . mochol . przasnysz . ramus . aneksy . aneks . abexim . siltec . dorda . likwidacja wsi . zemke